Nie żebym chciała się specjalnie użalać i nazywać się wybitnym pechowcem, ale ta ironia losu jest naprawdę fascynująca.

Jak widać, 450 złotych to za skromna kwota, żeby dostać porządne, nieprzemakalne buty na zimę.

Się nacieszyłam. Wybierałam je tygodniami. Myślałam, że za tyle kasy nie ma opcji, żeby cokolwiek było nie tak.
Nie wierzyłam własnym zmysłom, ale to wcale nie było moje urojenie. One przemokły – po godzinnym spacerze w śniegu zrobiło się w nich wilgotno. I ta wilgoć przeniosła się natychmiast na moje stopy, powodując ich przymarznięcie. A jakże.
Być może trafił mi się taki pechowy egzemplarz. Albo vice versa – butom się trafił pechowy egzemplarz, jakim jestem ja. Tak w ogóle są miłe, wygodne i ciepłe; szkoda tylko, że JA potrzebuję butów, które naprawdę, w ogóle, absolutnie nie będą przemakać.



Pan w sklepie był głęboko zdumiony i twierdzi, że to pierwszy przypadek, żeby ktoś się skarżył na przemoknięcie Icebugów.

Jutro czeka mnie (kolejny) maraton po sklepach z butami. Tym razem nie zamierzam specjalnie się cackać. Plan jest następujący: proszę o kilka par dobrych butów i o wiaderko z wodą. Kupię tylko te, które przejdą próbę żywiołu. Wierzę, że gdzieś w naszej Galaktyce takie istnieją..

Wiara w przetrwanie zimy została zachwiana podwójnie.
Uznałam, że przy moim rozbuchanym ciśnieniu branie lekarstwa, które jeszcze je obniża, jest trochę niebezpieczne.

Jedyne trafne zakończenie, jakie przychodzi mi na myśl, jest na tyle nieprzyzwoite, że nie śmiem go tutaj zmaterializować. O mój ty smutku.

Silę się na jakąś pozytywną myśl.
……
Dobra, wiem. Dzisiaj przez jakieś dziesięć minut świeciło słońce.

10 Comments »

  1. Pocieszę cię ze moje butki na zimę co niedawno kupilam obtarły mi nogi 😉

    PS
    może wyłączysz komentowanie tylko z konta google itp? wolalabym sobie sama wpisac nick 😉

  2. Najlepiej zainwestuj w EMU! Najcieplejsze buty świata, ot co. Co z tego że kosztują majątek i założenie ich grozi obiciem dupska na pierwszej lepszej śliskiej powierzchni. Mimo wszystko szczerze polecam. Może chociaż one nie przemiękną.

  3. Wix, ja chcę zobaczyć jak prosisz w sklepie o wiadro z wodą :D.

    Ja kupuję w sklepach obuwniczych środki do impregnacji butów i normalne buciory, skórzane kozaki albo górskie treki smaruję. Trzyma nieźle. Tej zimy drepczę wszędzie pieszo, w zwykłych butach i nie przemokły jeszcze 🙂

  4. chwilowo bylam zalogowana wiec jeszcze tak sie wpisuje 😉
    a kim jestem? moze nie bede pisac, zawsze to taka nutka tajemniczosci :> no i sie rozczarujesz może 🙂

    moje poprzednie buciory maja z 7 lat, zwykle kozaki i tez sie ladnie trzymają (pastowane). sa to moje najwygodniejsze buty. nawet jak noge mialam otartą to w nich spokojnie hasałam 😉 niedlugo podejscie nr 2 do nowych butów :>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.