Skip to content

Miesiąc: Luty 2017

sport 1

Kolejny tydzień obozu w nadmorskiej miejscowości za mną… ;-)

Szykuje się spora przebudowa bloga – zamierzam między innymi uruchomić rubrykę, w której będę publikować swój trening na dzisiaj. Jako że całkiem spodobał mi się ten pomysł, a realizacja chwilę potrwa, mogę już zacząć coś tam raportować 😉 Na początek muszę przyznać, że nie miałam jeszcze tak dobrego okresu przygotowawczego do sezonu. Mówię to ze sporym niepokojem, bo to jak […]

pływanie 0

To nie wodór, to niepowodzenie

Nigdy nie ogarnę tej dyscypliny. Wskakuję rano do wody – po weekendzie bez pływania zazwyczaj czuję, że mam wszystko wypoczęte i luźniutkie, że jestem w stanie sięgać daleko ramieniem i dobrze ustawić się na wodzie. A dzisiaj wielka lipa. Wszystko pospinane, tu mnie ciągnie, tam mi niewygodnie. Do połowy treningu się męczyłam, potem trochę odpuściło. Co ciekawe, na zegarku wszystko […]

bieganie 0

Chomik w kołowrotku

Od najmłodszych lat pociągała mnie rutyna. Byłam zafascynowana bajką “Madeleine”, w której życie bohaterek było ułożone jak pod linijką. Ustrukturyzowane plany działań, pory wszelkich czynności, logiczne ciągi zdarzeń. Jara mnie […]

kolarstwo 0

Ramalama bang bang, problem z siodłem to nie problem z siodłem!

Siodełko do roweru szosowego to kwestia, która dostarczyła mi naprawdę wielu wrażeń. O swoich zmaganiach z wyborem odpowiedniego siodła rozpisywałam się na portalu MagazynBieganie.pl – tutaj: „Królestwo za wygodne siodło – doświadczenia własne” i tu: „Gniotący problem, czyli jak dobrać siodło„. Jak łatwo zauważyć, w sprawie producentów siodeł, modeli oraz możliwości dopasowania siodełka do zawodnika stałam się już ekspertem poprzez […]

pływanie 0

CZTERY lata z chlorem!

Zbieram się do tego wpisu już od rana, ale za bardzo mnie noszą endorfiny. Skąd one? Booooo… popływałam! Serio?! Tak po prostu? Nie, nie miałam dwumiesięcznej przerwy, nie wróciłam z roztrenowania ani ciężkiej grypy. Nie pływałam niecały tydzień, bo poskładała mnie jakaś beznadziejna infekcja. Zazwyczaj po takiej przerwie pierwszy wskok do basenu jest paskudny, pływa się jak kłoda. A tym […]