Skip to content

Miesiąc: Październik 2014

sport 0

Wielkie wyrzucanie śmieci

Żeby wygrywać, nie można mieć w głowie śmieci. Rzadko mi się zdarza usłyszeć coś równie mądrego z tematyki psychologii sportu. Ten tekst został mi w głowie na długo – tak dobrze wpisuje się w okoliczności. Czułam że to będzie czas wielkich zmian, ale ich skala jednak mnie zaskakuje. Jestem spokojna i pewna jak nigdy przedtem. Przez moją głowę przewijają się […]

sport 0

Rewolucje z drobiazgów

O ósmej rano – to środek dnia! – wtoczyłam się na płytę basenu i jedną z głównych myśli zaprzątających mi głowę było: spać. Dzisiaj jest dzień spania. Z samego rana, zaraz po zadzwonieniu budzika, mój mózg próbował mnie w przebiegły sposób oszukać. Jest taka faza między półsnem a jawą, kiedy duch toczy walkę z materią. U mnie na szczęście trwa […]

sport 0

Repertuar uzupełniony

Dostałam wreszcie błogosławieństwo od doktora i po długich sześciu tygodniach leczenia kontuzji mogłam wyjść pobiegać. Całe szczęście, że w końcu trafił mi się sensowny lekarz, który nie stwierdził, że „za dużo trenuję, po prostu coś sobie naciągnęłam i po dwóch tygodniach bez biegania powinno być już dobrze”. Powyższą diagnozę postawił lekarz w Katowicach, do którego poszłam, kiedy mijał trzeci tydzień […]

sport 1

Najprzetrenowanie czyli co się działo po bajce

Rzecz będzie o przetrenowaniu. W tym przypadku dość burzliwie przechodzonym. Trochę jako kontynuacja dwóch poprzednich wpisów na blogu; zwłaszcza dla komentujących, którzy pisali w tym kontekście na temat cienkiej granicy między progresem a przetrenowaniem. Tak się składa, że znam ten temat dobrze i wiem ile było mi potrzeba, żeby doprowadzić się do tego stanu, a ponad wszystko – ile czasu […]

sport 0

(Nie)sprostowanie.

Nie myślcie sobie, że Wasze komentarze do ostatniego wpisu spłynęły po mnie jak woda po kaczce. Wręcz przeciwnie – dlatego dziękuję za wszystkie i za każdy z osobna. Przede wszystkim muszę przyznać: nie sądziłam, że tyle osób obserwuje moje treningowe poczynania i że ma o nich tak wyrobione zdanie 😉 Skłoniliście mnie do jeszcze dogłębniejszego przemyślenia pewnych spraw, które przemyśliwuję […]

sport 0

To strasznie głupie, ale…

Nie boję się systematycznej pracy, powtarzalności, wyrzeczeń, samotności. Do wszystkiego można się przyzwyczaić, a większość można nawet polubić, zwłaszcza jeśli wszystko to składa się na cenę ogromnej satysfakcji. Na początku to kwestia wyboru, później nawyku, a jeszcze później po prostu nie można bez tego żyć. Jest tylko jedna, jedyna rzecz której tak naprawdę się boję, jeśli chodzi o sport. Kwestia […]

sport 0

Jesienna niezłość

Jesień to w gruncie rzeczy miły czas. Jeszcze nie jest nieprzyjemnie zimno, a już bez męczących upałów. Jeszcze nie jest ciemno w ciągu dnia, a już nie zdarza mi się pójść spać za jasności. Jesień i wiosna mogłyby – na przemian – trwać wiecznie. Jesienią wszystko się stabilizuje, a w każdym razie ta pora daje takie wrażenie. Nawet kiedy byłam […]