Skip to content

Miesiąc: Czerwiec 2014

sport 0

Filmy za które dziękuję Internetowi i ich autorom – cz.1 – Emocje w sporcie

Na początek ważne ogłoszenie: dzisiaj będzie (dość) krótki wpis! Wpis motywowany moim wewnętrznym poczuciem konieczności rozpowszechniania wyjątkowo cennych dla mnie filmów z YouTube’a. Ciągle wrzucam je na swoją fejsbukową tablicę i pewnie wielu z Was już mnie za to nienawidzi, więc postanowiłam pozbierać je w jedno miejsce i udostępniać partiami tutaj – z krótkim opisem, dlaczego uważam je za wybitnie […]

sport 0

Pięć lat minęło wcale nie jak jeden dzień. Myślodsiewnia v. 2.0.

Tak się jakoś złożyło, że prawie skończyłam już studia. Jeszcze „tylko” napisać i obronić magisterkę i.. koniec. Jak to się stało? Kiedy? Moje życie, moje priorytety, moje wszystko tak bardzo zmieniły się przez te pięć lat, że aż trudno byłoby mi to opisać słowami. Kiedy we wrześniu 2009 wyjeżdżałam z Gdańska do Warszawy – „z powrotem” do mojego miejsca urodzenia […]

sport 0

Start po starcie – MW Open Water + 1/4 IM w Serocku

Ubiegły weekend był naprawdę wyjątkowy. Pierwszy raz startowałam w zawodach pływackich (i to na wodzie otwartej), pierwszy raz startowałam w zawodach dzień po dniu. Masa emocji, masa doświadczeń, bardzo dobre dwa dni. Jeziorko Czerniakowskie, na którym odbywały się pierwsze Mistrzostwa Warszawy Open Water, to mój ulubiony akwen (szczerze mówiąc nie testowałam ich wiele). W tygodniu przed zawodami pływałam w nim, […]

sport 0

Ślesin vs Warszawa czyli „always look on the bright side of life”

Niestety. Spodziewałam się tego, ale robiłam co mogłam, żeby jednak jechać dzisiaj do Ślesina. Łydki jednak powiedziały, że absolutnie sobie tego nie życzą. Nie pomogła intensywna terapia bengayem (ten zapach zapamiętam na długo), lodem, kąpielami w soli i Wojtkowymi uzdrawiającymi dłońmi. Cały tydzień minął pod znakiem wielkiego bólu łydek. W piątek sytuacja wyglądała nadal źle, ale już zaskakująco dobrze w […]

sport 2

Rebus (ratuuuunku!)

Na początek mam dla Was rebus. Co to jest? Podpowiedź: parę dni temu biegałam w kolcach na bieżni. Tak. To jest chleb na zakwasie. To by było nawet zabawne, gdyby nie fakt, że za trzy dni jadę na zawody, i choć moja forma biegowa nadal jest ujemna, a wszelkie zawody mają być zapoznawczo-treningowe, chciałabym pobiec chociaż tyle ile mogę. Dwa […]